.: Centra wiedzy :. Aktywuj swój bezpłatny dostęp!   .: Computerworld.pl :.
     w 
Zaloguj się
Zarejestruj się
 
KATALOG TEMATYCZNY
 
 
IDG.pl
PC World
CEO
CIO
CFO
CMO
CSO
NetWorld
Macworld
Playlista
Digit
Kino Domowe - DVD
Tips & Tricks
Gamestar
IT Partner
Internet Standard
Job Universe
ZOOM
Fotografia
Cyber
CyberJoy
Digital Life


 
WIADOMOŚCI

Amerykański problem z reklamową współpracą Google i Yahoo
Piotr Waszczuk , IDG News Service

(2008.09.11)
Departament Sprawiedliwości USA zatrudnił niezależnego eksperta ds. prawa antymonopolowego. Według nieoficjalnych doniesień ma on pomóc w ocenie dowodów w sprawie ewentualnej niezgodności współpracy reklamowej koncernów Google i Yahoo! z prawem antymonopolowym. Każda decyzja regulatora może mieć znaczący wpływ na rynek reklamy internetowej.

Amerykański Departament Sprawiedliwości skorzysta z pomocy Sanforda M. Litvacka. Prawnik brał udział w wielu procesach antymonopolowych, również związanych z branżą IT. Był również Podsekretarzem Stanu Departamentu Sprawiedliwości. Amerykański regulator korzysta z opinii zewnętrznych prawników tylko w wyjątkowych sytuacjach. Wynajęcie niezależnego eksperta może świadczyć o zamiarze zablokowania umowy reklamowej między Google i Yahoo. Może być również sposobem na odcięcie się od zarzutów o stronniczość, Litvack jest bowiem znany ze swojej niezależności.

Plany nawiązania współpracy reklamowej obu firm ogłoszono w czerwcu. Decyzja ta zbiegła się w czasie z oficjalnym zerwaniem rozmów w sprawie fuzji Yahoo z koncernem Microsoft. Niewyłączna umowa gwarantuje Yahoo m.in. możliwość wyboru treści reklamowych i słów kluczowych powiązanych z reklamami Google. Yahoo będzie mógł nadal korzystać z własnego systemu reklam kontekstowych. Umowa zakłada m.in., że reklamy Google będą widocznie przy co najwyżej 3 proc. odsłon wyszukiwarki Yahoo. Porozumienie zawarto na okres czterech lat z możliwością przedłużenia na kolejne sześć. Zyski z reklam mają być dzielone między obie firmy.

Reklamowej współpracy Google i Yahoo sprzeciwia się m.in. amerykańskie Stowarzyszenie Narodowych Reklamodawców (ANA, Association of National Advertisers). W minioną niedzielę (7 września) członkowie tej organizacji wystosowali do amerykańskiego Departamentu Sprawiedliwości oficjalne pismo, w którym domagają się zablokowania zapowiedzianej umowy. W uzasadnieniu wniosku wyrażono m.in. obawy przed zmonopolizowaniem rynku reklam w wyszukiwarkach internetowych. Według przedstawicieli ANA oba koncerny będą kontrolowały w sumie prawie 90 proc. tego rynku, taka sytuacja zaś może ograniczać konkurencyjność rynku z punktu widzenia reklamodawców. Jako taka może powodować m.in. wzrost cen.



Wniosek zgłoszony przez ASA może mieć zasadnicze znaczenie dla sprawy, ponieważ przedstawia amerykańskich reklamodawców jako stronę potencjalnie pokrzywdzoną. Transakcja jest krytykowana również przez konkurentów Google na rynku reklamy internetowej. Tymczasem przedstawiciele obu koncernów zgodnie podkreślają, że współpraca reklamowa w żaden sposób nie będzie naruszać amerykańskiego prawa antymonopolowego.

Jednocześnie według analityków zablokowanie umowy może mieć poważne konsekwencje zwłaszcza dla, znajdującego się w nienajlepszej kondycji finansowej, koncernu Yahoo. Przedstawiciele Yahoo spodziewają się bowiem, że już w pierwszym roku umowa przyniesie im nawet 400 mln USD zysku. "Każda decyzja Departamentu Sprawiedliwości może uniemożliwić realizację strategii koncernów Google i Yahoo, a pośrednio może wpłynąć również na plany firmy Microsoft. Będzie miała również wpływ na cały rynek reklam internetowych" - mówi Benjamin Schachter, analityk firmy UBS Securities. Jego zdaniem, jeśli amerykański regulator uniemożliwi realizację planów współpracy obu firm, to pierwszym efektem takiej decyzji może być znaczny spadek wartości koncernów. O ile Google straci stosunkowo niewiele, tak Yahoo może zostać zmuszone do sprzedania części swojego biznesu. Tym samym będzie narażone na kolejne próby przejęcia - m.in. ze strony Microsoftu. Z kolei zgoda na współpracę obu gigantów dodatkowo umocni rynkową pozycję Google i z pewnością spotka się z krytyką ze strony Microsoftu i organizacji zrzeszających reklamodawców.

Według niepotwierdzonych informacji pierwsze reklamy Google trafią do wyszukiwarki Yahoo! w przyszłym miesiącu.

Czytaj też:
Yahoo! i Google pod lupą Departamentu Sprawiedliwości
Google oferuje nowe możliwości wyszukiwania
Nowa wyszukiwarka na horyzoncie



więcej wiadomości
wersja do wydruku
wersja do wysyłki
 
Zobacz też:
Aktualności
Artykuły

Więcej informacji o:
Microsoft Corporation
 
64-bitowy Adobe Flash Player 10 dla Linuksa udostępniony(2008.11.17)
Firma Adobe udostępniła (w końcu!) 64-bitową wersję wtyczki Adobe Flash Player 10 dla systemów operacyjnych spod znaku Pingwina.
 
Microsoft udostępnił nowe API dla usług Windows Live Search(2008.11.17)
Nowy interfejs programistyczny wprowadza obsługę dodatkowych źródeł danych i umożliwia korzystanie z komercyjnego programu Microsoft adCenter Publisher Program. Zmiany obejmujące również warunki, na jakich API Windows Live Search może być wykorzystywane, mają na celu m.in. popularyzację mechanizmów wyszukiwania Microsoftu.
 
RIM zapowiada nowe możliwości i narzędzia dla platformy BlackBerry(2008.10.22)
W przyszłym roku terminale BlackBerry zyskają m.in. obsługę zaawansowanych aplikacji internetowych i technologii Google Gears. W przyszłym roku udostępnione zostaną narzędzia programistyczne m.in. dla Eclipse i Microsoft Visual Studio. Na marzec zaplanowano uruchomienie serwisu BlackBerry Application Storefront.
 
Symbian Analysis Workbench - darmowe narzędzia dla programistów(2008.10.21)
We wtorek (21 października) firma Symbian udostępniła zestaw narzędzi programistycznych ułatwiających tworzenie oprogramowania dla mobilnego systemu operacyjnego, którego kod źródłowy ma niebawem zostać opublikowany na licencji open source.
 
Seminarium na temat centrów danych(2008.10.20)
Emerson Network Power, we współpracy z Wola Info, organizuje II Seminarium Eksperckie pod hasłem "Data Center. Proces inwestycyjny - Projekt - Technologie".
 
Teradata: appliance dla hurtowni danych i pojemności 50 petabajtów(2008.10.15)
Firma udostępniła urządzenie dla hurtowi danych, które może być skonfigurowane w układzie równoległych siatek (grid), pozwalających na przechowywanie do 50 petabajtów danych.
 



 
Wiadomości     Wywiady     Badania i analizy     Case Study     Felietony     Archiwum     Raporty     Programy     White Papers
O nas | Kontakt | Redakcja | Regulamin | Reklama | Ochrona prywatności
Zasoby premium - nie masz uprawnień dostępu: zapłać SMSem, zarejestruj się
Zasoby premium - dostęp przyznany
Copyright 1999 - 2008 IDG Poland SA. Wszelkie prawa zastrzeżone. Publikacja całości lub części zamieszczonych materiałów w jakiejkolwiek formie bez pisemnej zgody IDG Poland SA jest zabroniona. Computerworld Polska i Computerworld Polska online są znakami towarowymi IDG Poland SA.

Korzystanie z serwisu Computerworld Online jest jednoznaczne z wyrażeniem zgody na następujące warunki obsługi. Serwis realizuje wytyczne ASME oraz uzupełnienia IDG dotyczące zasad publikacji w mediach elektronicznych. Prosimy też o zapoznanie się z ochroną prywatności.


Computerworld na świecie: Niemcy: Computerwoche | USA: Computerworld |