.: Centra wiedzy :. Aktywuj swój bezpłatny dostęp!   .: Computerworld.pl :.
     w 
Zaloguj się
Zarejestruj się
 
KATALOG TEMATYCZNY
 
 
IDG.pl
PC World Komputer
CEO
CIO
CFO
CMO
CSO
NetWorld
Macworld
Playlista
Digit
Kino Domowe - DVD
Tips & Tricks
Gamestar
IT Partner
Internet Standard
Job Universe
ZOOM
Fotografia
Cyber
CyberJoy
Digital Life


 
FELIETONY
Cztery prawa użytkownika (2006.01.30)
Wiele osób sięga po poniedziałkowy dodatek Gazety Wyborczej poświęcony pracy, bo liczy na znalezienie tam nowych perspektyw na przyszłość. Jednak niektórzy - a wśród nich niżej podpisany - ograniczają lekturę do komiksu ''Dilbert''.

Oto krótkie streszczenie: kobieta (zapewne analityk systemów) pyta mężczyznę (użytkownika), jakie ma oczekiwania wobec systemu. On odpowiada: chciałbym mieć oprogramowanie. Ona pyta: po co to oprogramowanie, co chcesz osiągnąć, na co on odpowiada: nie będę wiedział co chcę zrobić, dopóki mi nie powiesz, co taki program może zrobić... kto chce obejrzeć całość wraz z zaskakującą puentą musi zajrzeć pod praca.gazeta.pl/gazetapraca/0,67672.html .

Sytuacja bardzo typowa: analityk chce wiedzieć, czego chciałby użytkownik; ten zaś nie jest w stanie tego powiedzieć bez programu. Sytuacja jest trochę śmieszna, a trochę straszna i niestety bardzo częsta w inżynierii systemów informatycznych. Można by ją zawrzeć w Prawach Użytkownika. Pierwsze: użytkownicy nie wiedzą, czego chcą. Drugie: jeśli wiedzą, czego chcą, to nie są w stanie tego opisać w sposób spójny i zrozumiały, bez jednoczesnego przechodzenia do projektowania systemu. Trzecie: jeśli drugie prawo nie ma zastosowania, użytkownik zmieni swoje wymagania zaraz po dostarczeniu systemu. Jest wreszcie czwarte prawo, które sformułuję na końcu tego felietonu.

W odróżnieniu od licznych informatyków nie uważam jednak takiego stanu rzeczy za irytujący. Powiedzmy to otwarcie: Prawa Użytkownika to rzeczywistość nie tylko w branży informatycznej, ale w wielu innych. Nie ma technologicznych przesłanek, dla których samochody nie mogły mieć bieżnikowanych opon już 100 lat temu. Jednakże stały się one powszechne dopiero w 50 lat po wynalezieniu opony jako takiej - bynajmniej nie dlatego, że takie wymaganie sformułowali użytkownicy, a dlatego, że inżynierowie uznali, że taka opona lepiej trzyma się drogi. Historia produktów zna liczne, proste innowacje, które pojawiły się stosunkowo niedawno, choć mogły być z powodzeniem zastosowane wiele lat wcześniej - tylko żaden użytkownik nie sformułował takiego oczekiwania. Wyliczajmy dalej: gazety wymyślono w 300 lat po wynalezieniu druku - wcześniej po prostu nikomu nie przyszło do głowy, żeby regularnie publikować coś mniejszego niż książka do czytania. Powszechne zastosowanie banknotów ("notatek bankowych") to kwestia dosłownie dwustu ostatnich lat, wcześniej pieniądze miały wartość kruszcu, z którego je zrobiono. Zapinanie na tzw. rzepy to kwestia ostatnich 50 lat, choć technologicznie dałoby się wyobrazić rzepy już kilkaset lat temu (z materiałów organicznych). Wreszcie przykład bardziej informatyczny - nic nie stało na przeszkodzie, by urządzenie typu myszka oraz filozofię point and click zastosować w tekstowych interfejsach użytkownika 20 lat przed tym, zanim je zastosowano w komputerach Apple Macintosh. Już 10 lat wcześniej, od czasu stacji roboczej Xerox Star, myszka była znanym urządzeniem. Jednak żaden użytkownik, formułując "100 wymagań do narzędzia zwanego komputer" nie wymyśliłby tego, co metodą prób i błędów, w toku ewolucji wymyślił cały rynek informatyczny.

Wiem, że wielu uzna to za herezję, ale użytkownik niekoniecznie jest najlepszym źródłem wymagań, a już na pewno nie dostarczy nam przełomowych innowacji. Najwartościowsze wymagania do systemów informatycznych pojawiają się dopiero po ich wdrożeniu, w toku prób, błędów i usprawnień; pod naporem rzeczywistości i w ogniu codziennej pracy. I to właśnie jest Czwarte Prawo Użytkownika.


 
 
Zobacz też:
Aktualności
Artykuły

Więcej informacji o:
Xerox Company


RAPORT
Płace w IT
  • Niedobór czy nadmiar?
    Na rynku pracy dla specjalistów IT mamy dziś specyficzną sytuację. Z jednej strony, od kilku lat do polskich firm trafiają kolejne, liczne roczniki absolwentów studiów informatycznych. Nie ma zatem problemu ze znalezieniem młodych wykształconych kadr. Z drugiej jednak strony, znalezienie doświadczonego informatyka nadal pozostaje nie lada wyzwaniem.
  • Wygrać o włos
    Z dr. Tomaszem Rostkowskim, wykładowcą Szkoły Głównej Handlowej i współpracownikiem Institute of Advanced Managment oraz Jackiem Nowackim z Institute of Advanced Managment rozmawia Antoni Bielewicz.
  • Warszawa - miasto dla menedżera
    Kraków i Wrocław zdetronizowały Warszawę w rankingach najbardziej atrakcyjnych miejsc do inwestycji technologicznych. Stolica nadal jednak pozostaje atrakcyjnym miejscem pracy dla informatyków. Zwłaszcza zainteresowanych karierą menedżerską.
  • Gdańsk - dobre zarobki tylko w IT
    Gdańsk wraz z całym Trójmiastem znalazły się daleko w tyle jeśli chodzi o wynagrodzenia dla specjalistów IT. Informatyk ma jednak szansę na dobrą pensję przede wszystkim w renomowanych firmach technologicznych.



 
Wiadomości     Wywiady     Badania i analizy     Case Study     Felietony     Archiwum     Raporty     Programy     White Papers
O nas | Kontakt | Redakcja | Regulamin | Reklama | Ochrona prywatności
Zasoby premium - nie masz uprawnień dostępu: zapłać SMSem, zarejestruj się
Zasoby premium - dostęp przyznany
Copyright 1999 - 2008 IDG Poland SA. Wszelkie prawa zastrzeżone. Publikacja całości lub części zamieszczonych materiałów w jakiejkolwiek formie bez pisemnej zgody IDG Poland SA jest zabroniona. Computerworld Polska i Computerworld Polska online są znakami towarowymi IDG Poland SA.

Korzystanie z serwisu Computerworld Online jest jednoznaczne z wyrażeniem zgody na następujące warunki obsługi. Serwis realizuje wytyczne ASME oraz uzupełnienia IDG dotyczące zasad publikacji w mediach elektronicznych. Prosimy też o zapoznanie się z ochroną prywatności.


Computerworld na świecie: Niemcy: Computerwoche | USA: Computerworld |