.: Centra wiedzy :. Aktywuj swój bezpłatny dostęp!   .: Computerworld.pl :.
     w 
Zaloguj się
Zarejestruj się
 
KATALOG TEMATYCZNY
 
 
IDG.pl
PC World Komputer
CEO
CIO
CFO
CMO
CSO
NetWorld
Macworld
Playlista
Digit
Kino Domowe - DVD
Tips & Tricks
Gamestar
IT Partner
Internet Standard
Job Universe
ZOOM
Fotografia
Cyber
CyberJoy
Digital Life


 
FELIETONY
Wersje profesjonalizmu (2005.11.07)
Jest powiedzenie, że kto szuka, ten znajdzie. W zasadzie jest to logiczne, bo nie szukając trudno znaleźć, co najwyżej można się przypadkowo natknąć. Jak ostatnio zorientowałem się, ludzie szukają poleceń w programie Visio. Powinny tam być, a jednak ich nie ma.

Natknąłem się na zalegające od pewnego czasu w mojej szafie pudełko z programem Visio 2000 w wersji profesjonalnej. O ile dobrze pamiętam, ta jedna jedyna licencja była jakimś promocyjnym dodatkiem związanym z zakupem innego oprogramowania firmy Microsoft. Późno, bo późno, ale postanowiłem sprawdzić, co też to cudeńko potrafi. Z racji mojej profesji interesowały mnie zagadnienia modelowania baz danych i oprogramowania, na czym też się skoncentrowałem, aczkolwiek Visio potrafi dużo więcej. Jest to program, przy pomocy którego - korzystając z wielorakich elementów notacji języka UML - można wykonać diagramy dotyczące różnorodnych zastosowań, od modelowania procesów po szkice sieci komputerowej.

Przeprowadzając odwrotną inżynierię (reverse engineering) schematu istniejącej bazy danych, spodziewamy się nie mieć odciętej ścieżki powrotu. Zazwyczaj wszystkie narzędzia do modelowania są dwukierunkowe, pozwalając także na automatyczne przelewanie graficznej formy diagramu bazy do jej postaci rzeczywistej. Mówiąc prostymi słowy, dodanie kolumny tabeli w diagramie powinno skutkować wygenerowaniem tejże nowej kolumny w strukturze istniejącej fizycznie tabeli. Mało kogo interesuje droga jednokierunkowa, czyli tylko i wyłącznie graficzne przedstawianie istniejących struktur w celu ich dokumentowania.

I tu zaczyna się problem, bo Visio 2000 w wersji dla profesjonalisty nie oferuje tej możliwości. W załączonej dokumentacji książkowej można akurat natknąć się na obrazek menu dotyczącego bazy danych, gdzie jak byk widnieją funkcje: generuj oraz aktualizuj, odpowiedzialne za przekuwanie graficznego modelu w funkcjonalną rzeczywistość. W fizycznej wersji tego programu funkcji tych jednak nie sposób uświadczyć. Sprawiedliwość producentowi trzeba jednak oddać, gdyż na zdjęciach na pudełku z programem te funkcje również nie występują - tak na wszelki wypadek chyba, gdyby ktoś chciał funkcjonalność oceniać na podstawie kilku powierzchownych obrazków. Nigdzie też nie jest jawnie powiedziane, że ta wersja akurat nie pozwala na generowanie struktur baz danych. Moim zdaniem należałoby spodziewać się po wersji profesjonalnej wręcz tak podstawowej funkcjonalności, która odróżniałaby ją od wersji standardowej.

Szperając w Internecie znajdziemy wielu zdezorientowanych użytkowników roztrząsających tego typu wątpliwości na międzynarodowych forach dyskusyjnych. Najbardziej chyba ucierpiał ten delikwent, który napracował się nad projektem schematu bazy danych, po czym dowiedział się, że dysponując tą wersją programu, może sobie malunek powiesić na ścianie. Microsoft - jak zwykle niezwykle udanie prostując błędy - zamieścił w swojej bazie wiedzy artykuł "Co się stało z poleceniami Generuj i Aktualizuj w menu Baza danych", wyjaśniający, że sprawa prosta jest niesłychanie. Funkcje te były dostępne w wersjach Enterprise, a obecnie w wydaniach Enterprise Architect pakietu Visual Studio.

Niezadowoleni klienci dopytujący się o sprawy zasadnicze oraz konieczność publikowania sprostowań to skutek braku jednoznacznej i jawnej informacji o podstawowej funkcjonalności produktu, jak też pochodna maksymalnie udziwnionego sposobu licencjonowania. Jak widać pojęcie profesjonalisty może mieć różny wydźwięk i czasami nie wiadomo w jakim zakresie profesjonalistą trzeba być, aby zasłużyć na właściwe traktowanie.


 
 
Zobacz też:
Artykuły

Więcej informacji o:
Microsoft Corporation


RAPORT
Płace w IT
  • Niedobór czy nadmiar?
    Na rynku pracy dla specjalistów IT mamy dziś specyficzną sytuację. Z jednej strony, od kilku lat do polskich firm trafiają kolejne, liczne roczniki absolwentów studiów informatycznych. Nie ma zatem problemu ze znalezieniem młodych wykształconych kadr. Z drugiej jednak strony, znalezienie doświadczonego informatyka nadal pozostaje nie lada wyzwaniem.
  • Wygrać o włos
    Z dr. Tomaszem Rostkowskim, wykładowcą Szkoły Głównej Handlowej i współpracownikiem Institute of Advanced Managment oraz Jackiem Nowackim z Institute of Advanced Managment rozmawia Antoni Bielewicz.
  • Warszawa - miasto dla menedżera
    Kraków i Wrocław zdetronizowały Warszawę w rankingach najbardziej atrakcyjnych miejsc do inwestycji technologicznych. Stolica nadal jednak pozostaje atrakcyjnym miejscem pracy dla informatyków. Zwłaszcza zainteresowanych karierą menedżerską.
  • Gdańsk - dobre zarobki tylko w IT
    Gdańsk wraz z całym Trójmiastem znalazły się daleko w tyle jeśli chodzi o wynagrodzenia dla specjalistów IT. Informatyk ma jednak szansę na dobrą pensję przede wszystkim w renomowanych firmach technologicznych.



 
Wiadomości     Wywiady     Badania i analizy     Case Study     Felietony     Archiwum     Raporty     Programy     White Papers
O nas | Kontakt | Redakcja | Regulamin | Reklama | Ochrona prywatności
Zasoby premium - nie masz uprawnień dostępu: zapłać SMSem, zarejestruj się
Zasoby premium - dostęp przyznany
Copyright 1999 - 2008 IDG Poland SA. Wszelkie prawa zastrzeżone. Publikacja całości lub części zamieszczonych materiałów w jakiejkolwiek formie bez pisemnej zgody IDG Poland SA jest zabroniona. Computerworld Polska i Computerworld Polska online są znakami towarowymi IDG Poland SA.

Korzystanie z serwisu Computerworld Online jest jednoznaczne z wyrażeniem zgody na następujące warunki obsługi. Serwis realizuje wytyczne ASME oraz uzupełnienia IDG dotyczące zasad publikacji w mediach elektronicznych. Prosimy też o zapoznanie się z ochroną prywatności.


Computerworld na świecie: Niemcy: Computerwoche | USA: Computerworld |