.: Centra wiedzy :. Aktywuj swój bezpłatny dostęp!   .: Computerworld.pl :.
     w 
Zaloguj się
Zarejestruj się
 
KATALOG TEMATYCZNY
 
 
IDG.pl
PC World Komputer
CEO
CIO
CFO
CMO
CSO
NetWorld
Macworld
Playlista
Digit
Kino Domowe - DVD
Tips & Tricks
Gamestar
IT Partner
Internet Standard
Job Universe
ZOOM
Fotografia
Cyber
CyberJoy
Digital Life


 
FELIETONY
Zatestowani na śmierć (2005.10.31)
Napisałem swego czasu felieton ''Komentując komentarze'' (CW 31/03), w którym proponowałem stworzenie katalogu przesądów informatycznych. Wtedy odniosłem się do powszechnego przekonania o niezbędności komentarzy i postawiłem tezę, że dobry program uwag "na boku" praktycznie nie wymaga, a ich pojawienie się jest oznaką niedojrzałości języka programowania, niedostatków w projekcie albo generalnie słabych umiejętności autora kodu.

Dziś chciałbym odnieść się do kwestii testowania. Bezpośrednią inspiracją jest przykład z przemysłu. Otóż rozmawiałem niedawno z pracownikiem działu jakości fabryki samochodów. Opowiadał, że auto schodzące z linii produkcyjnej testowane jest dwa razy, przez ok. 5 minut. Jeżeli nie przejdzie jakiegoś testu, podejmowana jest jedna próba naprawy. Jeżeli przy drugim teście wynik jest negatywny - samochód trafia między dwa potężne zgniatacze, zniszczony egzemplarz wędruje na złom, zaś fabryka wszczyna całą procedurę kontrolną by znaleźć powody, dla których w którejś fazie produkcji zawiodły metody wytwórcze. Co zaś w analogicznej sytuacji robi informatyk? Do upadłego poprawia błędy i modli się, żeby zdążyć na czas.

Oczywiście zdaję sobie sprawę ze słabości porównania przemysłu samochodowego do informatycznego. Natomiast ilekroć słyszę o zaawansowanych narzędziach do testowania i całych społecznościach beta testerów - to myślę sobie, że coś jest nie tak jak trzeba.

Chcę bardzo wyraźnie powiedzieć, że długie i wyszukane testy nie są bynajmniej oznaką dojrzałości procesu wytwórczego i przedsiębiorstwa. Są oznaką słabej jakości pracy całego zespołu - od użytkowników, poprzez analityków i projektantów aż po programistów. Zamiast budować od razu porządne produkty budujemy marne - a potem zatestowujemy się na śmierć.

Wokół testowania wyrósł cały przemysł. Pozwolę sobie na obszerny cytat ze stron firmy, która dostarcza usługę pod nazwą testowanie systemów informatycznych: Każdy błąd ma swoją cenę poprawy. Kiedy poprawiamy błąd w fazie analizy koszt poprawy jest minimalny. (...) Jeżeli ten sam błąd wykryjemy po wdrożeniu systemu to poniesiemy (...) koszt poprawy dokumentu analizy, projektu systemu, ponownej implementacji, testów, złożenia wersji i wdrożenia. (...) Wniosek z powyższego jest jasny - testowanie i wykrywanie błędów się opłaca. Wszystkie założenia i argumentacja są sensowne - tylko wniosek jest absolutnie nielogiczny! Jest właśnie odwrotnie - testowanie to bardzo kosztowny i skrajnie nieopłacalny moment na znalezienie błędów. Najlepiej wykrywać je dużo, dużo wcześniej.

I zaraz potem kolejna bzdura: Skuteczność testów, co nawet nie wymaga formalnego dowodu, zależy m.in. od liczby wykonanych testów. Owo przekonanie jest równie prawdziwe co stwierdzenie, że wiarygodność ankiety zależy od liczby zapytanych osób. Nic podobnego - zależy wyłącznie od reprezentatywności próbki. Analogicznie, skuteczność testów nie zależy od ich intensywności i długości, a od kompletności i wiarygodności warunków, w jakich zostały przeprowadzone.

Miłościwie przemilczę nazwę firmy, która zamieszcza cytowane banialuki na swojej stronie internetowej. Takie myślenie jest, niestety, popularne wśród informatyków. Istnieje powiedzenie, że gdyby domy budowano tak jak konstruuje się programy, jeden dzięcioł zniszczyłby cywilizację. Dołączę jeszcze jedno: gdyby z równie nabożną czcią podchodzono do testowania produktów przemysłowych, samochody zjeżdżałyby z taśmy ze średnio trzema kołami i kierownicą przyczepioną w miejscu czwartego, zaś dopiero po intensywnych testach drogowych przemieszczałoby się ją na właściwe miejsce, a po kolejnej rundzie na oś trafiałoby właściwe koło z oponą.


 
 
Zobacz też:
Aktualności
Artykuły



RAPORT
Płace w IT
  • Niedobór czy nadmiar?
    Na rynku pracy dla specjalistów IT mamy dziś specyficzną sytuację. Z jednej strony, od kilku lat do polskich firm trafiają kolejne, liczne roczniki absolwentów studiów informatycznych. Nie ma zatem problemu ze znalezieniem młodych wykształconych kadr. Z drugiej jednak strony, znalezienie doświadczonego informatyka nadal pozostaje nie lada wyzwaniem.
  • Wygrać o włos
    Z dr. Tomaszem Rostkowskim, wykładowcą Szkoły Głównej Handlowej i współpracownikiem Institute of Advanced Managment oraz Jackiem Nowackim z Institute of Advanced Managment rozmawia Antoni Bielewicz.
  • Warszawa - miasto dla menedżera
    Kraków i Wrocław zdetronizowały Warszawę w rankingach najbardziej atrakcyjnych miejsc do inwestycji technologicznych. Stolica nadal jednak pozostaje atrakcyjnym miejscem pracy dla informatyków. Zwłaszcza zainteresowanych karierą menedżerską.
  • Gdańsk - dobre zarobki tylko w IT
    Gdańsk wraz z całym Trójmiastem znalazły się daleko w tyle jeśli chodzi o wynagrodzenia dla specjalistów IT. Informatyk ma jednak szansę na dobrą pensję przede wszystkim w renomowanych firmach technologicznych.



 
Wiadomości     Wywiady     Badania i analizy     Case Study     Felietony     Archiwum     Raporty     Programy     White Papers
O nas | Kontakt | Redakcja | Regulamin | Reklama | Ochrona prywatności
Zasoby premium - nie masz uprawnień dostępu: zapłać SMSem, zarejestruj się
Zasoby premium - dostęp przyznany
Copyright 1999 - 2008 IDG Poland SA. Wszelkie prawa zastrzeżone. Publikacja całości lub części zamieszczonych materiałów w jakiejkolwiek formie bez pisemnej zgody IDG Poland SA jest zabroniona. Computerworld Polska i Computerworld Polska online są znakami towarowymi IDG Poland SA.

Korzystanie z serwisu Computerworld Online jest jednoznaczne z wyrażeniem zgody na następujące warunki obsługi. Serwis realizuje wytyczne ASME oraz uzupełnienia IDG dotyczące zasad publikacji w mediach elektronicznych. Prosimy też o zapoznanie się z ochroną prywatności.


Computerworld na świecie: Niemcy: Computerwoche | USA: Computerworld |