.: Centra wiedzy :. Aktywuj swój bezpłatny dostęp!   .: Computerworld.pl :.
     w 
Zaloguj się
Zarejestruj się
 
KATALOG TEMATYCZNY
 
 
IDG.pl
PC World Komputer
CEO
CIO
CFO
CMO
CSO
NetWorld
Macworld
Playlista
Digit
Kino Domowe - DVD
Tips & Tricks
Gamestar
IT Partner
Internet Standard
Job Universe
ZOOM
Fotografia
Cyber
CyberJoy
Digital Life


 
FELIETONY
Nie taki średni problem (2005.02.28)
Śmiem twierdzić, że specyfikacja wymagań dla systemu informatycznego jest najistotniejszym etapem w całym projekcie. Ale, jakby na przekór zdrowemu rozsądkowi, często fazę tę traktuje się jak zło konieczne, ograniczając się do zdefiniowania jedynie kluczowych zasad, tak jakby zarówno producenci, jak i odbiorcy nie mogli doczekać się przejścia do etapów następnych. Gorączkowe traktowanie rozpoczętego projektu powoduje, że z przygotowanej pobieżnie papki przyrządza się produkt informatyczny, który okazuje się potem niestrawny dla odbiorców.

Zdarza się, że zaakceptowane założenia, które powinny precyzyjnie i jednoznacznie implikować postać końcową produktu, zostają opacznie zrozumiane przez stronę zamawiającą bądź wykonawców. Zapis ustaleń przedwykonawczych okazuje się przeważnie zbyt ogólny i dopuszczający daleko posuniętą dowolność interpretacyjną, co każda ze stron może w razie sporu zaliczać na swą korzyść. Ale co komu z tego? Niestety, wstępne założenia są określane często zbyt pobieżnie, a powinny stanowić przecież dokładny wykaz związków informacji, procesów jej przetwarzania z wyszczególnieniem stosownych algorytmów. Problem zazwyczaj tkwi w tym, że odbiorcy niechętnie angażują się w te procedury, jak również nie akceptują potencjalnych kosztów wynikających z fazy przygotowawczej. Koszty te niewątpliwie poniosą i tak, chociaż przesunięte w czasie na fazę wytwarzania. Najgorszy jednak scenariusz - przewracający nieraz wszystko do góry nogami - to zbyt późna refleksja, która przychodzi dopiero z chwilą rozpoczęcia wdrażania.

Zmorą projektów jest niezwykle mała precyzja, z jaką użytkownicy są w stanie wyartykułować konkretne potrzeby towarzyszące zastosowaniom oprogramowania. Zazwyczaj zadowalają się wypunktowaniem najważniejszych przesłanek, przemilczając - przez nieświadomość lub zapomnienie - istotne szczegóły. Jeśli ktoś zreflektuje się zawczasu, to jeszcze nie jest najgorzej. Często te, zdawałoby się drobne, niedomówienia zmieniają istotę całego projektu. Nieraz aby uzyskać niezbędne informacje, analitycy muszą klientów mocno ciągnąć za język, co przypominać może raczej śledztwo w sprawie aniżeli techniczne prace przygotowawcze. Nie wiadomo dlaczego użytkownicy zeznają czasami tak opornie, jakby siedzieli przed obliczem komisji sejmowej.

Na szczęście obecnie wiele zagadnień podlegających komputeryzacji jest dosyć dobrze standaryzowanych i nie trzeba bawić się w specyfikowanie założeń od podszewki. Ciągle jednak istnieje spora grupa zastosowań, gdzie gotowca wprost się nie zastosuje i trzeba go co najmniej przekonstruować lub wręcz stworzyć całkiem nowe rozwiązanie.

Tak prozaiczny zdawałoby się problem, jak wyliczanie średniej ocen studenta, może być dobrym przykładem na wieloznaczność interpretacyjną. Dla jednych będzie to średnia ze średnich semestralnych, dla innych średnia ze wszystkich ocen. Największy szkopuł w tym, że niektórym użytkownikom trzeba tłumaczyć różnicę pomiędzy tymi odmiennymi sposobami wyliczania.

Informatyka jest dziedziną niespotykanie precyzyjną. Działa z dokładnością do jednego bitu. I z tego wszyscy, a nie tylko informatycy, powinni zdawać sobie sprawę.


 
 
Zobacz też:
Aktualności
Artykuły



RAPORT
Płace w IT
  • Niedobór czy nadmiar?
    Na rynku pracy dla specjalistów IT mamy dziś specyficzną sytuację. Z jednej strony, od kilku lat do polskich firm trafiają kolejne, liczne roczniki absolwentów studiów informatycznych. Nie ma zatem problemu ze znalezieniem młodych wykształconych kadr. Z drugiej jednak strony, znalezienie doświadczonego informatyka nadal pozostaje nie lada wyzwaniem.
  • Wygrać o włos
    Z dr. Tomaszem Rostkowskim, wykładowcą Szkoły Głównej Handlowej i współpracownikiem Institute of Advanced Managment oraz Jackiem Nowackim z Institute of Advanced Managment rozmawia Antoni Bielewicz.
  • Warszawa - miasto dla menedżera
    Kraków i Wrocław zdetronizowały Warszawę w rankingach najbardziej atrakcyjnych miejsc do inwestycji technologicznych. Stolica nadal jednak pozostaje atrakcyjnym miejscem pracy dla informatyków. Zwłaszcza zainteresowanych karierą menedżerską.
  • Gdańsk - dobre zarobki tylko w IT
    Gdańsk wraz z całym Trójmiastem znalazły się daleko w tyle jeśli chodzi o wynagrodzenia dla specjalistów IT. Informatyk ma jednak szansę na dobrą pensję przede wszystkim w renomowanych firmach technologicznych.



 
Wiadomości     Wywiady     Badania i analizy     Case Study     Felietony     Archiwum     Raporty     Programy     White Papers
O nas | Kontakt | Redakcja | Regulamin | Reklama | Ochrona prywatności
Zasoby premium - nie masz uprawnień dostępu: zapłać SMSem, zarejestruj się
Zasoby premium - dostęp przyznany
Copyright 1999 - 2008 IDG Poland SA. Wszelkie prawa zastrzeżone. Publikacja całości lub części zamieszczonych materiałów w jakiejkolwiek formie bez pisemnej zgody IDG Poland SA jest zabroniona. Computerworld Polska i Computerworld Polska online są znakami towarowymi IDG Poland SA.

Korzystanie z serwisu Computerworld Online jest jednoznaczne z wyrażeniem zgody na następujące warunki obsługi. Serwis realizuje wytyczne ASME oraz uzupełnienia IDG dotyczące zasad publikacji w mediach elektronicznych. Prosimy też o zapoznanie się z ochroną prywatności.


Computerworld na świecie: Niemcy: Computerwoche | USA: Computerworld |